expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 września 2013

Chorwackie klimaty



Cześć!

Wszystko, co dobre, szybko się kończy… Nadszedł czas powrotu do deszczowej rzeczywistości. Zostały jednak piękne wspomnienia i przekonanie, że jeszcze tam wrócę! 

BARDZO polecam wyjazd do Chorwacji! A pod spodem znajdziecie mały wycinek moich wakacji :)

Zapraszam!


1. Primoszten - to tutaj mieszkaliśmy i spędzaliśmy większość czasu.














2. Split przywitał nas burzą i ulewą. Gdy już całkowicie przemokliśmy, wyszło słońce ;)







3. Saricevi dvori - gospodarstwo agroturystyczne i winnica w okolicach Primosztenu i Rogożnicy. Zaopatrzyliśmy się tam w wino i zjedliśmy kolację.






 4. Szybenik




5. Zagrzeb... Cały ostatni dzień mieliśmy spędzić w Parku Narodowym Jezior Plitwickich, jednak aura nam na to nie pozwoliła. Po dwóch godzinach oczekiwania na promyk słońca na deszczowym niebie postanowiliśmy jechać do Zagrzebia. Stamtąd już obraliśmy kierunek: Polska.






Pozdrawiam,
Ania

środa, 11 września 2013

poniedziałek, 15 lipca 2013

sułkowice

Cześć.
Ten weekend był cudowny. Spędziliśmy go wspólnie w domu u naszej przyjaciółki, Karoliny. Widoki są piękne, miejsce cudowne, a słodka herbata naprawdę pomaga na kaca.

O tak, u Karoliny jest cudownie! Pogoda w sobotę nie dopisała, ale mimo to bawiliśmy się doskonale. Wiesz co, marzy mi się, żeby następnym razem przeznaczyć tam jeden dzień na powolne wędrówki po górach i upajać się widokami. Karolina - jako patriotka lokalna - na pewno byłaby świetnym przewodnikiem :)



Jeśli macie ochotę wpaść w tamte strony, to polecam. Sułkowice k. Andrychowa. Dookoła macie świetne okolice. Park miniatur i Dinoland w Inwałdzie, Wadowice, wyciąg na Czarnym Groniu i wiele, wiele innych.

Sułkowice zawsze spoko!

Pozdrawiamy,
Karolina i Ania

sobota, 29 czerwca 2013

rhodes - rodość

Cześć!
Witam po długiej nieobecności. Ten miesiąc był dla mnie jednym wielkim relaksem. Zrobiłam sobie niezamierzony detoks od elektroniki. Nie ładowałam telefonu, nie wchodziłam na neta i nie oglądałam telewizji. Leniuchowałam, czytałam, spotykałam się z rodziną, przyjaciółmi i powiem szczerze, że na jakiś czas znalazłam się w miniraju. Ciężko będzie teraz wrócić do rzeczywistości, ale - jak pisałam kilkakrotnie - twardo stąpać po ziemi pomaga mi błądzenie w chmurach, dlatego zabieram się już do planowania sobie kolejnych przyjemności.
Jeśli jesteście dopiero przed urlopem, to polecam Rodos, w którym miałam przyjemność w tym roku nieco pokoczować. Byliśmy w hotelu w samej stolicy wyspy. 2 minuty spaceru i lądowaliśmy na cyplu, przy którym łączy się burzliwe morze Egejskie i spokojne Śródziemne. Polecam stronę zachodnią wyspy, bo jest bardziej dzika i od strony egejskiej wieje cudna bryza. 
Jeśli też spędzaliście tam kiedyś wakacje, napiszcie jak Wasze wrażenia, bardzo chętnie poczytam.

Pozdrawiam,
Karolina